13 sierpnia 2012

Rozdział 16 "Pytania"

Łał, nigdy nie powiem Lucyferowi ,że jest głupi. Załatwił tak ,że Kayla będzie chodziła razem ze mną do szkoły! .Jestem taka happy. A skąd tak się cieszę pomyślicie ,przecież niedawno nawet nie wiedziałam ,że w ogóle mam jakąś dalszą rodzinę. A tu szok, mam i to Kaylę.Ledwo ją poznałam a czuję się jakbym znała ją od lat.Z Ericem gadałam mało ale z tego co wywnioskowałam jest miły i uprzejmy oraz potrafi wysłuchać. Mógłby być moim ideałem ,ale niestety nie lubię blondynów mam do nich uraz przez wiecie kogo (mam napisać czy się domyślacie.Nie ?To Alex. Szok? Jak nie to sorry...aut.) .Całą sobotę Kayla i Eric opowiadali mi co wydarzyło się przez te siedemnaście lat .Nie powiem ,że nic .Verna zniszczyła cały świat czarów a najgorsze ,że nie tylko nękała czarodziejów .Zaatakowała wróżki, elfy, zielarzy, jednorożce i nimfy, Nie oszczędziła nawet skrawka ziemi .Cały świat czarów został pochłonięty przez ciemność .Eric mówił ,że ona zmieniła całkowicie swoje plany ,podobnież miała atakować tylko magów a zaatakowała wszystkie krainy i niedługo przybędzie zniszczyć i ten świat. Nie rozumiem tej kobiety jak można niszczyć co popadnie.Tylko nie to mnie przeraziło najbardziej, tylko coś naprawdę głupiego. Jak Marco może jej pomagać ?Przecież te wszystkie istoty cierpią to, to trzeba nie mieć serca ! Ale nic, wracając do weekendu. Dzięki Ericowi dopracowałam sztuki walki a Kaylą uczyłam się panować nad żywiołami .To jest strasznie trudne ale jakoś idzie. W czwórkę ustaliliśmy, że do szkoły ze mną będzie chodzić Kayla a po niej będę trenowała z Ericem. Jejku czuję się jak jakiś świadek który widział zabójce i wice wersa a teraz gliny muszą go pilnować aż do rozprawy w sądzie(Jeny muszę przystopować z CSI i NCIS ;D ale nie mogę to silniejsze ode mnie aut.)No nic dziś poniedziałek ,właśnie razem z Kaylą  jem śniadanie kiedy podchodzi do nas Eric.
- Kurczę a co wy tutaj robicie jest siódma a robotę zaczynamy po dziesiątej- przeciągnął się i chwycił kubek kawy sprzed nosa pannie Avery
- Może ty zaczynasz od dziesiątej ale my mamy na ósmą. A w dodatku muszę odebrać plan lekcji- powiedziała Kayla zabierając mu swoją kawę i dając mu kuksańca w bok.
- Dobra to o której zaczynamy?
- Ja kończę po drugiej a Kayla będzie tak samo więc będziemy o trzeciej.- odpowiedziałam sprzątając talerze
- A co będziecie robiły przez godzinę, że nie możecie być wcześniej?
- Idziemy odrabiać lekcje u Lani. A teraz pa ,bo się spieszymy. -i w pośpiechu wybiegłyśmy z domu
- W siadaj na tylne, przestraszymy moją przyjaciółkę
- Spoko.
Po drodze gadałyśmy i głosowałyśmy którego z pięciu żywiołów będę trenowała. Ustaliłyśmy ,że ogień.
- Dobra a teraz siedź cicho idzie.- i miałam racje .Ścieżką prowadzącą do domu państwa Delend szła wysoka brunetka z torbą w dłoni. Ledwo zauważyła samochód przyjaciółki a już na jej twarzy zawitał szeroki uśmiech.
- Hej Lani
- Hej Ali, słyszałaś kolejny nowy uczeń ,a raczej uczennica ma przyjść do naszej szkoły- mówiła podekscytowana
- Serio, nie wiedziałam a jak się nazywa? -nagle z tyłu wyskoczyła Kayla strasząc przy tym Lani
- Ali !!Kim ona jest! -wrzasnęła na mnie i odwróciła się twarzą do mojej kuzynki a plecami do szyby
- Możesz usiąść spokojnie? To Kayla moja kuzynka i nowa uczennica.- wytłumaczyłam ruszając do szkoły
-  Teraz mi to mówisz?!
- Nie było okazji !
- Hej dziewczyny ja tu jestem.- odezwała się Kayla przerywając naszą mini kłótnie
- Sorry możemy zacząć od początku?- zapytała Lani
- Spoko .Jestem Kayla Avery -odpowiedziała po czym uścisnęła dłoń Lani
- Lani Delend
- Super moja kuzynka już lubi przyjaciółkę- uśmiechnęłam się skręcając na skrzyżowaniu do szkoły
- A ty się tak nie ciesz. Nadal jestem wkurzona, nie powiedziałaś mi nic o tym że masz jakąś prawdziwą rodzinę.
- Sama o tym nie wiedziałam. Dopiero Luc..
- Jaki Luc? -zapytała mnie Lani gdy zatrzymałam się na parkingu szkolnym
- Luc..yyy... to facet..ee... od znajdywania zaginionej rodziny! -powiedziałam nie pewnie, a myślach już wyobrażałam sobie jak Lucyfer mnie opieprzy jeżeli Lani nie odpuści
- Mówisz o detektywie?
- Tak ,przybrani rodzice Alury go zatrudnili, chcieli nas wreszcie odnaleźć. Gdyby coś jej się stało,  wszyscy byśmy wiedzieli. -a jednak rodzina sobie pomaga, uśmiechnęłam się do swoich myśli w duch
-Ach no dobra, ale nic o tym nie mówiłaś.- jeny czy ona nie odpuści? Nie, nie odpuści znam Lani nie da nam spokoju puki nie dowie się wszystkiego
- Bo dowiedziałam się dopiero w piątek po szkole.- już widziałam jak chciała coś powiedzieć- a nie zadzwoniłam bo byłam zajęta wypytywaniem Kayli i Erica o moją rodzinę i prawdziwych rodziców.
- A Eric to?
- Mój przybrany brat.
- Aha mam nadzieję, że go poznam.
- Jasne może.. jutro po szkole?
- A czemu nie dziś ?
- Pojechał z rodzicami coś załatwić a my za to pędzimy u ciebie czas i podrobimy lekcje i pogadamy, pasi?
- Spoczi.- uśmiechnęła się i wysiadła z auta a my za nią
- To co? Kayla jesteś gotowa zrobić furorę? -zapytałam ją gdy dogoniłyśmy Lani
- Co?
- No to szykuj się na szoł! - uśmiechnęłam się chytrze
- Ej porada dla nowych nie gadaj z Aschley i jej bandą.Alarm pierwszego stopnia- poradziła brunetka
- Okej, a drugi stopień?
-Alex...

_______________________________________________________________________
No to tak chciałabym podziękować wszystkim komentującym. Jeny, nie myślałam że zobaczą aż tyle komentarzy. Dziękuję Natalii, Melanii M.M. (nie ma za co obiecałam), Katherinie , Princesce , Semirkowej (cieszę się że wróciłaś ), Skromnej osobie ( dzięki za pomysł nawet nie wiesz jak mi pomogłaś odetkałaś chwilowy brak weny) ,Inez227 , Nieśmiertelnej, choć chyba teraz  Immortal96 , Tess i nowym czytelnikom Tyśka i love.book ( podasz mi adres bo jak otwieram to wyświetla mi się że nie ma takiego bloga) .  Jeszcze raz wielkie dzięki .A i przepraszam , że długo nie było ,mimo że są wakacje mam masę roboty. Rozumiecie to , matma w wakacje, mamie przygrzało. A dodatkowo niespodziewane wyjazdy a od dzisiaj chodzę na lekcje pływania przez dwa tygodnie( choć wiecie, nie żałuję ,jest tam naprawdę niezłe ciacho! ;D) Postaram się szybko napisać nn 
PS: Kto chce być informowany szybciej padajcie mi swoje GG
PSS: Sory Landrynko ale nie mogłam się powstrzymać i nie wpisać twojego( chyba)słynnego "Spoczi"

11 komentarzy:

  1. Jak dla mnie bomba. Co prawda nie ma Marco, ale jest kuzynka i kuzyn. No i pierwszy dzień w szkole i ogólnie. Pisz szybko. Pozdrawiam. jednostajna-rzeczywistosc.blog.onet.pl Natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Różowy się zmyje po paru myciach i znów będę miała swój kolor xD hahah
    Dzięki, że mnie wymieniłaś hahah xD Miło mi, że się cieszysz, że wróciłam ;)) hahah xD choć i tak pod koniec sierpnia wyjadę. Dostane kota bez neta, OMG. ScheiBe !! Ok, mogę stwierdzić, że masz zajefajny szablon, wiele tu się zmieniło ;)) Hmm... no i coraz ładniej piszesz, więcej opisów i w ogóle. Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Początek rozdziału podobał mi się ze względu na to, że był taki bardziej jak wpis w pamiętniku. Bardzo dobrze Ci to wyszło. Dalsza część fajna, ale brakowało w niej opisów - były tylko same dialogi, a to jednak trochę za mało. Niemniej bardzo ciekawie przedstawiona sytuacja i niezwykle młodzieżowy slang sprawiają, że czyta się szybko i powieść na pewno zyska grono młodych czytelników.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział 73 "Przesłuchanie" na www.scenariusz-uczucia.blog.onet.pl

    PS Nie będę informował, jeśli będziesz miała antySPAM

    OdpowiedzUsuń
  5. Alo !
    U MNIE Pierwszy rozdział o pewnej dziewczynie pojawił się już dzisiaj o godzinie 15.48 :-) Zapraszam na niego.

    cro-pka.blogspot.com

    ♥ CRO DU ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. ♥ Lucyfer? Bardzo ładne imię dla kota, którego posiada czarownica. Pozwolisz, że ogarnę Twoje rozdziały? Bo nie jestem w temacie za bardzo. A tymczasem na razie :-) ♥




    ♥ CRO DU ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział 74 "Daj mi szansę..." na www.scenariusz-uczucia.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda, że tak krótko, ale treść na szczęście wynagradza długość rozdziału :)
    przepraszam, że dopiero teraz komentuje, no ale byłam na wakacjach i nie miałam dostępu do internetu :/
    no więc tak, cieszę się, że jej kuzynka i Eric już przyjechali, ale o tym już chyba pisałam w poprzednim rozdziale. ;D
    no więc, nie przedłużając ( muszę się przecież jeszcze rozpakować ) to: Rozdział świetny i czekam z niecierpliwością na nexta :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Siemka! Jak zwykle super rozdział :D W międzyczasie u mnie pojawił się kolejny - "Wybacz mi". http://letter-to-a-friend.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział 75 "Pragnienie zemsty" na www.scenariusz-uczucia.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. nie martw się NSIC i CSI też mnie pochłonęło xD

    OdpowiedzUsuń