PS:Najbardziej dziękuję Kaa Jaa i Rosemond Montgomery no i oczywiście Semirkowej
***
Powoli odwróciłam się i zaniemówiłam .Przede mną stał wysoki brązowowłosy chłopak o pięknych zielonych oczach. Cały czas patrzyłam mu prosto w oczy nie mogłam odwrócić od niego wzroku. Cały czas miałam przeczucie ,że skądś je znam. Na szczęście przypomniałam sobie jak się mówi.
-Jasne - uśmiechnęłam się do niego jak najładniej. On za to wziął mnie za rękę i poprowadziła na parkiet. Gdy zaczęliśmy tańczyć skończyła się szybka piosenka a zaczęła się wolna która wymagała „przytulenia się” do partnera. Nie wiedziała co robić, czy mam się przytulić do nieznajomego jak jakaś lala , czy tańczyć z nim przy niewielkiej odległości . Zanim zdążyłam zebrać wszystkie „za” i „przeciw” nieznajomy szybkim ruchem przyciągnął mnie do siebie i otoczył silnymi ramionami. Czułam się tak bezpiecznie. Prawie zapomniałam o otaczającym nas świecie. Wtedy przypomniało mi się o jednym.
-Mogę wiedzieć z kim tańczę ten taniec?
-A mogę poznać najpierw twoje imię? – odpowiedział mi tym samym
-Pierwsza zadałam pytanie.
-Marco. Marco Saris.
-A więc mam zaszczyt tańczyć z nowym uczniem naszej kochanej szkoły.
-A więc jestem aż tak znany? –zaśmiałam się
-Najwyraźniej.
-A odpowiesz mi na moje pytanie?
-Alura Melas.
- Dlaczego wcześniej cię nie widziałem ?
-Byłam u dziadków.- na tym właśnie skończyła się nasza rozmowa .Tańczyliśmy … a sama nie wiem ile. Przy Marco straciłam rachubę czasu .Wiem tylko , że nasz taniec przerwała dyrektorka.
-Drodzy uczniowie koniec zabawy proszę powoli opuszczać salę.
- No to chyba tyle jak na dzisiaj , mam nadzieję że spotkamy się jeszcze kiedyś.
-Też mam taką nadzieję – dopiero teraz zauważyłam duży naszyjnik w kształcie pentagramu.
-Ładny naszyjnik.
-Dzięki , to taki jakby herb rodzinny. Twój też nie należy do brzydkich.
-Dzięki, to pamiątka po mojej prawdziwej matce.
-A co się z nią stało?
-Sama chciałabym wiedzieć.- zamyśliłam się patrząc na niego starając się zapamiętać każdy detal.
-No to do zobaczenia? –zapytał się mnie przy wyjściu.
-Tak do zobaczenia. – uśmiechnęła się do niego i z głupim uśmiechem na twarzy skierowałam się do samochodu przy którym stała moja przyjaciółka.
-No, no , no ktoś nam tu się zagadał mocno z naszym nowym kolegom! –uśmiechnęła się chytrze.
-Tak i muszę przyznać ci rację jest naprawdę super.
-No właśnie widzę jak się szczerzysz .Czyżby nam się ktoś zakochał?
-Co oszalałaś? Jedna impreza to za mało ,żeby określić czy się kogoś kocha .
-Okej rób co chcesz. Wiedz tylko, że masz moje błogosławieństwo.- powiedziała to poważnie a chwilę po tym po całym samochodzie rozniósł się nasz śmiech.
***
Właśnie zamykałam drzwi od domu kiedy (dosłownie) Lea naskoczyła na mnie.
-I jak zabawa?
-Fantastycznie. –uśmiechnęłam się na samo wspomnienie JEGO zielonych oczu.
-Widzę jak się uśmiechasz, jakiś chłopak?
-Mamo! – już na mnie patrzyła wzrokiem „Ja i tak się dowiem” –okej , do naszej szkoły przyjechał nowy chłopak. Poznałam go dzisiaj.
-Wiedziałam a jak się on nazywa ?- czyli dzisiaj się nie wyśpię
-Nazywa się Marco i jest naprawdę miły. –uśmiechnęłam się ale zaraz dodałam- ale nie jestem nim zainteresowana , mamo muszę iść już spać jutro szkoła.
-Okej ale później wszystko mi opowiesz . Dobranoc!- usłyszałam głos matki zanim zamknęłam drzwi od pokoju. Nareszcie wolność.
-No jak się podobała impreza?
-Suuuuper .
-Chłopak?
-Marco. Nowy uczeń , mega przystojny, przebrał się za czarnoksiężnika a przynajmniej tak mi się wydaje. Miał taki strój jaki mi opisywałeś a na szyi herb rodzinny.
-Pamiętasz jaki?- zapytał się przerażony
-Tak, to był chyba pentagram…
-No to mamy problem.
-Dlaczego, przecież Marco nie stanowi zagrożenia.
-Tu się mylisz ,taki herb noszą sługusy Verny.
Następna notka 4 kom.
Siem. Glupia ta Luri ale i tak ja kochamy. Mam nadzieje ze sie im dobrze tanczylo... Podpisuje sie pod Lani (niech ci bedzie) tym razem. Tez bym tak powiedziala XD
OdpowiedzUsuńNo to się narobiło. sup notki, sorki, ale wcześniej nie chciało mi się pisać komenta, tak jak z resztą na każdym blogu. Ale spu piszesz, akcja się rozkręca. Pozdro
OdpowiedzUsuńciekawie piszesz. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://snyoaniele.bloog.pl/
CUDOWNE.!!! Najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam.!
OdpowiedzUsuńhttp://the-work-of-my-sick-imagination.blog.pl/