Rozdział 13
"Trening"
Przykro mi że nikt nie czyta mojego opowiadania .Mogę liczyć tylko na Kaa Jaa, Semirową i Melania M.M.
mam nadzieję ,że ktoś wreszcie tutaj nowy luknie . Dedykacja dla komentujących .A notka taka jak mój humor po zobaczeniu ile jest komentarzy . Następna- 4 kom.
Nie mogę w to uwierzyć, Marco nie jest zły. A może? Sama nie wiem jedyne co mi zostało to słuchać się Lucyfera.
-Co mam robić?
-Eliksir ochronny. Jak uczęszcza do twojej szkoły to musisz być pod pełną ochroną.- mówiąc to zaczął kierować się do wyjścia
-A ty dokąd ?
-Biegnę zwołać radę. Trzeba zacząć działać skoro Verna cię znalazła muszę sprowadzić tu twoją kuzynkę i jakiegoś dobrego czarnoksiężnika.
-To ja mam kuzynkę?- powiedziałam do siebie i do zamkniętych drzwi.
Westchnęłam i zaczęłam kierować się do mojego azylu..."Księga zaklęć"...."Zielarstwo"...."Herby rodzinne"? Przyda się na pewno .No gdzie jest ta...Jest! "Eliksiry". Sól , trzy krople krwi czarownicy, trzy kolce róży, trzy kwiaty kaktusa i sok z wierzby.
Wzywam Hekate i Gaję. Otaczam się ochronnym ogniem, a moc ziemi wspiera mnie. Wiatr otacza mnie łagodnie a przepływ wody uspokaja wezbrane energie. Wierzę w tę ochronę i uwalniam swoje lęki tak, by złączyć się z pulsem życia. Niechaj stanie się tak, jak będzie najlepiej dla dobra wszystkich!
I znowu poczułam to miłe uczucie. Chyba nigdy mi się nie znudzi. Choć ,dziś jest jakaś różnica między pierwszym eliksirem. Wtedy wiedziałam że to jest mi potrzebne ,że inaczej bez tego nie będę mogła więcej uczyć się czarów i uratować rodziców oraz innych czarowników. Teraz czułam ,że robię to z przymusu tak jakby Saris nie był zagrożeniem a wręcz przeciwnie był mi potrzebny. Tak jakby miał odegrać w moim życiu jakąś ważną rolę ,tylko... nie wiem jaką.
***
Zaraz po powrocie Lucyfera ustaliliśmy parę spraw związanych z moją "ochroną" przed Marco (szczerze –nie słuchałam ,za bardzo byłam zajęta wspominaniem NASZEGO tańca )a potem poszliśmy spać.
Tej nocy znowu przyśniły mi się TE zielone oczy i znowu w momencie w którym prawie dowiedziałam się kim ON jest obudziłam się .
- O hej a miałem cię już budzić- odezwał się zaskoczony Lucyfer
-Nie trzeba ,która jest?
-Po dziesiątej ,długo sobie pospałaś.
-Rodzice...
-...w pracy a my weźmiemy z nich przykład i wrócimy wreszcie do roboty.
-To znaczy?
-Umiesz już przyrządzać eliksiry czas na zaklęcia.
-Mam się nauczyć WSZYSTKICH z księgi zaklęć ?!
-Nie tylko tych obronnych.
-Dobra ale to ...
-..i tak za mało. Jeśli naprawdę jest on jednym ze sługusów Verny nie starczą ci te zaklęcia musiałabyś opanować wymyślanie własnych zaklęć.
-A my tego nie przerobimy bo?
-Nie mamy czasu mamy tylko jeden dzień! A teraz jazda jeść śniadanie i ubierać się , dzisiejszy dzień będzie bardzo ciężki.
***
Powiem tak, po raz pierwszy cieszyłam się ,że rodzice wrócili.
Po obiedzie, Lucyfer poszedł dowiedzieć się kiedy moja kuzynka wraz z czarnoksiężnikiem przyjadą. Ja wykorzystałam ten czas bardzo pożytecznie- snem.
***
Miałam dziwny sen .Leżałam na pięknej łące wysłanej kwiatami a obok mnie była Lani która rozmawiała z Lucyferem i jakimś blondynem o fazach księżyca .A w cieniu lasku znowu widziałam te piękne oczy.I znowu skończył mi się sen w najmniej nieoczekiwanym momencie .Zła na cały świat leżałam na łóżku i wspominałam sobie te piękne oczy.
Zerwałam się z łóżka natychmiast ,przypominając sobie jaki jest dziś dzień - po raz pierwszy spotkam się z Marco ze świadomością kim on jest...
Jak zwykle fajny, ale trochę.. no nie wiem - monotonny? Może nawet odrobinę nudnawy? Nie wydaje ci się? Nie chcę cię krytykować, tylko piszę jak mi się wydaje. Chyba chodzi mi o to, że nie wydarzyło się nic wielkiego :D Ale i tak jestem strasznie ciekawa dalszego przebiegu wydarzeń! Piszcie te komentarze, ludzie! No dalej!
OdpowiedzUsuńByłaś na moim blogu i zostawiłaś komentarz ( wielkie dzięki). Przeczytałam Twoje opowiadanie i uważam, że jest świetne. Pełne magii :) Strasznie spodobał mi sie Marco (nawet jeżeli jest zły do szpiku kości). Ciekawi mnie ja rozwinie się ten wątek. Dodam Twojego bloga do linków i liczę, że dasz znać, jak pojawi się coś nowego :D
OdpowiedzUsuńwww.mysli-wampirzycy.blog.onet.pl
Hej! U mnie nowy rozdział "Szkicownik". http://letter-to-a-friend.bloog.pl/ Mam nadzieję, że zajrzysz :)
OdpowiedzUsuńnie mogę se doczekać następnego rozdziału. brakuje mi jeszcze 1 komentarza do opublikowania kolejnego postu. dzięki za komentarze i zaraszam ponownie:
OdpowiedzUsuńsnyoaniele.bloog.pl
ps. te obrazy z bohaterami nie chcą mi się załadować!
Oj Kisielku. To twoje "powiem tak" mnie rozbraja! ;-) strasznie jestem ciekawa jak tego koleżkę sobie wymyśliłaś. A przecież i tak wiem więcej niż twoi fani wierni. Czekam, oczekuję.
OdpowiedzUsuńU mnie nowy rozdział, zapraszam : www.mysli-wampirzycy.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńomg porazka nie da sie tego czytać miało być dużo magi a co sie okazuje zwykłe przypadki o oklepane scenariusze. sukałam czegoś o faktach autentycznych a znajduje książke. a komentarze do rozdziałów są o czytaniu innych brawo.
OdpowiedzUsuńa więc tak: daję ci znać, żę ja również czytam! ślamazarnie nadrabiam zaległości, 23:00 to boska godzina xD super się czyta :***
OdpowiedzUsuń