18 lipca 2012

Rozdział 14 "Twarzą w twarz"

Jej chciałabym podziękować Katherine, Melania-M.M, Kaa Jaa i Nieśmiertelnej za to ,że mnie wspierają w tych ciężkich czasach bez komentarz (łezka) no ale teraz zapraszam na nn nie wiem czy napisałam dobrze czy nie ale to zależy od was 
PS: Napiszcie jak wam minął piątek 13 ,bo ja miałam szczęśliwy dzień .
PSS: Następna notka 5 kom
***




-Cześć jak tam po imprezie?- zapytała mnie Lani zaraz po tym jak wsiadła do mojego samochodu
-Ach , mogło być lepiej
-Czemu?! Sama mówiłaś ,że bawiłaś się świetnie a w dodatku tańczyłaś z Marco i to przez 6 piosenek!!!
-Serio? Myślałam że przez dwie..
-Bo tak dobrze się bawiłaś ! Po prostu zazdrościć.
-Ja tam sobie nie zazdroszczę - mruknęłam do siebie
-Coś mówiłaś?
-Nie nic. Choć bo się spóźnimy.
 W ponurym przemyśleniu minął mi francuski i biologia. Przed angielskim miałam jakieś przeczucia że coś się stanie a przed salą zaczepiła mnie Sam.
-Hej Alura
-Co chcesz?
-A dlaczego myślisz że coś chcę? Ja chcę być po prostu miła- i zrobiła tutaj minę słodkiej idiotki.
-Do rzeczy.- powiedziałam wchodząc do klasy
-Mogę z tobą usiąść?
-A czemu? Czyżby ktoś pokłócił się ze swoją koleżaneczką?
-Oczywiście że nie po prostu ...eee...skoro chodzimy razem na angielski ....to może byśmy się lepiej poznały?
-Nie,nie mam zamiaru zmieniać swojego towarzystwa - to powiedziawszy siadłam w swojej ławce a na sąsiednim krześle położyłam torbę dając znać Sam, że nie może tu siąść.
Wyciągając książki i szkicownik dosłownie czułam podekscytowanie całej klasy, co było dziwne nikt normalny nie cieszy się na przyjście nauczyciela i rozpoczęcie nudnych lekcji .
-Dzień dobry uczniowie dzisiaj będziemy rozmawiać o dziele ...- nie chciało mi się słuchać profesora więc zaczęłam bazgrać w szkicowniku.
-Proszę mamy spóźnialskiego proszę na miejsce i słuchać -kolejny spóźniony ciekawe ile będzie dzisiaj takich
Nie minęło wiele czasu jak usłyszałam nad swoim uchem tak dobrze znany mi głos.
-Można usiąść?  podniosłam wzrok.Marco .Natychmiast ściągnęłam torbę z jego krzesła oraz zasłoniłam się "ścianą" włosów i wróciłam do szkicownika. Zobaczyłam , że znowu rysuję tą scenkę z lasu .Jak najszybciej zmieniłam stronę i zaczęłam rysować Lucyfera, przypominając sobie wszystkie zaklęcia ochronne.Ale niestety jak na złość ze stresu zapomniałam wszystkie i co tu robić ? Jak mnie zaatakuje będzie po mnie a Verna wygra całą wojnę. Już jestem...
-Może pani Melas odpowie nam na to pytanie? -to pytanie wybudziło mnie całkowicie
-Oczywiście -powiedziałam na głos a podczas wstawania szepnęłam zaklęcie :

Niech wszystko się ziści
usłyszę każde myśli

Na początku zalała mnie fala myśli ale w porę znalazłam to co szukałam .
-Persefona
-A coś więcej ?
- W mitologii greckiej małżonka Hadesa, władczyni świata podziemnego i opiekunka dusz zmarłych. Była córką Demeter i Zeusa.
-Dobrze siadaj . Na dzisiejszej lekcji porozmawiamy o micie tak wszystkim dobrze znanym "Demeter i Kora" otwórzcie podręczniki ...- nie słuchałam dalej tylko wczytałam się w mit
-Mógłbym mieć z tobą podręcznik zapomniałem swojego? -usłyszałam cichy szept tuż przy uchu
-Jasne. -odpowiedziałam i odsunęłam podręcznik w jego stronę starając się go nie dotykać . Do końca lekcji nie odzywaliśmy się do siebie ale cały czas czułam na sobie jego spojrzenie. Gdy nareszcie zadzwonił upragniony dzwonek wstałam zabierając swoje rzeczy z biurka i wręcz wybiegłam z sali.

***

Na w-f nie spotkałam Marco , nie wiem czy to dobrze czy źle ale było mi smutno ,że go przy mnie niema i nie czuje na sobie jego spojrzenia.
Po czterdziestu pięciu minutach tortur (w-f) zaczęłam kierować się do stołówki, tuż przy wejściu zaczepiła mnie (OMG co za zaszczyt) Ashley .
-Hej Al zamienisz się ze mną miejscami na sztuce?- proszę proszę wielka Ashley coś ode mnie chce
-Niech zgadnę Marco ma wtedy z nami lekcję?
-A po co ci to zamienisz się?
-Nie. -odpowiedziałam krótko stając w kolejce
-Czemu? Co to za różnica miejsce też obok pani -jak ona działa mi na nerwy
-Ale światło jest tam inne i mi będzie to przeszkadzać -zaczynam zachowywać się jak rozkapryszona księżniczka
-Oj to ci lampę postawię -jej a myślałam, że ona ma jednak mózg, no nic najwyraźniej się myliłam tylko jak ona przeszła do liceum ?
-Ashley nie zmienię miejsca nigdy bo je lubię a teraz pa- wzięłam tacę i zaczęłam oddalać się od niej
-Czy ciebie też Ashley lub Sam zaczepiały przed algebrą żeby zamienić się miejscami?- siadając na swoje miejsce zapytałam się Lani wcinającą WIELKĄ babeczkę czekoladową
-Mchymhy
-Co? -na migi pokazała mi żebym poczekała. Czekałam, czekałam i patrzyłam się jak wolno jadła tą babeczkę .Gdy skończyła jak na złość zaczęła popijać ją wodą
-Robisz to specjalnie, prawda?
-Jak ty mnie dobrze znasz -uśmiechnęła się do mnie pokazując swoje ząbki - co do poprzedniego pytania tak Sam mnie prosiła, nie błagała .Dopiero na lekcji skapnęłam się o co jej chodziło
-Mnie Sam przed angielskim a Ashley teraz i to wszystko przez jedną osobę..
-Marco -powiedziałyśmy razem i się roześmiałyśmy i tak gadałyśmy o byle czym do końca lanczu a potem rozstałyśmy się przy wyjściu.
Historia minęła mi normalnie, no nie zupełnie znowu dzieliłam ławkę z Marco na tej lekcji tym razem nie rozmawialiśmy ale cały czas czułam jego dyskretne spojrzenia.Odezwał się do mnie dopiero przed sztuką
-Alura ,tak? Pamiętasz mnie? Marco.
-Tak tańczyliśmy razem we wtorek
-Zapomniałem podziękować za taniec i się przywitać, hej. -nie powinnam ale jednak uśmiechnęłam się szczerze
-Nie ma za co
-Przepraszam ,że nie odezwałem się wcześniej ale nie wiedziałem co powiedzieć- zaśmiałam się cicho co mnie zdziwiło
-Nie tylko ty -zadzwonił dzwonek i zaczęliśmy wchodzić do sali, Marco jak na dżentelmena przystało przepuścił mnie w drzwiach .Uśmiechnęłam się i pomaszerowałam żwawym krokiem do sztalugi. A tu kolejna niespodzianka .Marco który stoi obok mnie
-Chyba nie tak łatwo się ode mnie odczepisz.
-Dziś będziemy kończyć nasze prace. Powodzenia.
-Jaki temat- szepnęłam do sąsiada
-Zwierzęta .Mogą być mityczne.- uśmiechną się pokazując prawie skończony obraz feniksa
-Śliczny
-Dzięki- powiedział lekko się smucąc nie zrozumiałam tego
Nie rozmawialiśmy a ja zaczęłam malować(a co mi tam ) różowego ptaszka. Malując zastanawiałam się ,czy aby na pewno Marco jest przysłany przez Verne. Przecież on jest taki miły, uczynny, zabawny , przystojny i ma takie piękne oczy... uch koniec fantazjowania czas zająć się pracą. Gdy skończyłam malować mojego kolorowego ptaszka zaskoczyła mnie pani Montgomery.
-Alura jak zwykle piękna praca ,skończona i to w jedną lekcję. Sześć , posprzątaj po sobie i możesz wyjść wcześniej. -gdy skończyłam sprzątać wzięłam torbę i zaczęłam kierować się w stronę samochodu.
-Alura zaczekaj! -usłyszałam za sobą jakiś krzyk odwróciłam się i zobaczyłam Lucyfera
-Co ty tu robisz i jeszcze krzyczysz? A jak ktoś cię usłyszał?
-Na pewno nikt ,wsiadaj do auta i jedziemy do domu.
-Zaczekaj ,czekam na Lani
-Za ile przyjdzie?
-Za 5 min.
-Ok to zdążę powiedzieć ,wsiadaj -otworzyłam mu drzwi i przepuściłam go przodem, gdy zamknęłam drzwi zasypał mnie gradem informacji
-Byłem dzisiaj w świecie czarów ,kuzynka przyjedzie jutro wieczorem razem z czarnoksiężnikiem, Ericem. Do szkoły będzie uczęszczać Kayla a Eric będzie z tobą trenował sztuki walki.Trzeba jeszcze pojechać do jakiejś zielarki skończyły się kolce róży i kwiaty kaktusa.
-Luc.Dobrze ale gdzie oni będą mieszkać?
-Żuci się czar na twoich rodziców i powie że to ....twoi kuzyni od strony pra babci
-Okej to dzisiaj mamy..-i nagle przerwało mi pukanie w szybę
-Hej, Lani wsiadaj
-Hej co o on tu robi- powiedziała wskazując na kota
-No wiesz ,koty zawsze chodzą swoimi ścieżkami.

Obraz Alury

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjDHf8kRZg7rbW4wvToGDnRF-sGLX6Bms89_YgQyT_K_9vDk0H5ldzyjh8CXQOYyVm5jM0kBt3OvdIioSs1Tt_WNtMlomLMra5Jtl9PY6RWSHmEVBPhdZsSdD_qdZmzVzYKgr7_BjGDYZ0/s1600/6de62895e08555a9ec34.jpg

Obraz Marco
 http://tapeciarnia.pl/tapety/srednie/63584_ognisty_ptak_feniks.jpg

8 komentarzy:

  1. Hej, przepraszam, że dopiero teraz, ale nie miałam czasu. Właśnie go trochę znalazłam i przeczytałam całe opowiadanie. Bardzo mi się podoba i piszę to szczerze. Fajna tematyka i ciekawa fabuła. Będę śledzić losy Alury. Dzięki za wszystkie miłe słowa.
    Pozdrawiam
    Natalia
    jednostajna-rzeczywistosc.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej ;)
    Hymm... znalazłam się na twoim blogu pierwszy raz i uwierz że nie żałuję że zaglądnęłam :D
    Koleżanka mnie na cb nasłała ;]
    Przeczytała prolog i pierwsze notki i mnie już zatyka a co dopiero gdy przeczytam całość :*

    OdpowiedzUsuń
  3. suuuuupcio!!!!!!(jak zawsze zresztą). kiedy nowy rozdział?! nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    U mnie nn- 4. Nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje komentarze albo przesadzają z liczbą, albo się nie pojawiają. Ale mi się podobało. I to się liczy! :-P Nie wiem skąd wy bierzecie takie ładne zdjęcia. Ten ptaszek jest super. I pamiętaj, że jak tu zrobisz cukierkowe romansidło, to cię zjem razem z babeczką!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam, że czytałam dopiero teraz, ale jakoś nie miałam czasu. W dodatku rzadko w domu siedziałam i czas miałam bardzo ograniczony. Teraz zebrałam się w sobie i przeczytałam całe opowiadanie. Jak dla mnie bomba! Szczególnie podobał mi się chyba rozdział w którym był rytuał i ten rozdział. Dlaczego ja tu wcześniej nie trafiłam? :D
    Jestem zauroczona tym opowiadaniem, więc teraz raczej nic już nie wydukam oprócz tych wszystkich ochów i achów, ale.. no dobra, postaram się coś napisać. Może wyjść nieco chaotycznie, ale mam nadzieję, że zrozumiesz.
    Ashley i Sam działają mi strasznie na nerwy, ale to nie jest najważniejsze, bo w końcu kiedyś może się odczepią, nie?
    Jednak co się stanie jak przyjadą do Alury jej kuzynka i ten czarnoksiężnik?
    Właściwie to chyba nic się raczej nie zmieni...prawda?
    A jak będzie pomiędzy Alurą i Marco? Będą się dogadywać? Ja chcę rozdział! ;D
    Pozdrawiam i życzę weny!

    [ caroline-klaus-love-story.bloog.pl/ ]
    [ pelne-nieszczesc-zycie.bloog.pl/ ]
    [ niesmiertelnosc-uczuc.bloog.pl/ ]
    [ anielska-milosc-aniolow.bloog.pl/ ]

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za odwiedziny mego bloga. Jest mi bardzo miło, że moja powieść przypadła Ci do gustu. Dzięki temu, ze pozostawiłaś adres mogła odwiedzić i Ciebie. Zaraz poczytam zaległe rozdziały. Jestem ich bardzo ciekawa. Już dodaję do ulubionych i zapewniam, że będę stałą czytelniczką.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, po prostu bomba.! Piszesz świetnie i strasznie zazdroszczę ci talentu ;D.

    http://the-work-of-my-sick-imagination.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się to, że oboje mają podobną pasję, hmm... fajnie, że chłopak się stara, ja też nie moge raczej uwierzyć w to, że jest zły ;c

    OdpowiedzUsuń