-Wiem, przepraszam ale chciałam się przejść, odetchnąć świeżym powietrzem . -zaczęłam się tłumaczyć
-Ta jasne w środku październikowej nocy w cienkiej pidżamie??
-Oj
Lani przestań , a tak w ogóle zobacz kogo znalazłam w lesie. -zaczęłam
się wymijać pokazując Lucyfera. Jak dobrze znam Lani zaraz się rozczuli i
da mi spokój. Przynajmniej na razie,
-Ooo
jaki słodki - wiedziałam!!- nigdy nie widziałam takiej rasy , ale nie
ważne .On jest uroczy .-zachichotałam słysząc opinię o moim nowym
nauczycielu "Tak słodki , ale pewnie niedługo da mi niezły
wycisk"-pomyślałam patrząc na mojego nowego kompana
-Ej, jak myślisz rodzice zgodzą się bym zachowała sobie Lucyfera?
-Pewnie
tak ,ale jak jakimś cudem kot potrafi robić słodkie minki no na 100%
się zgodzą- powiedziała a raczej wyśaśuniła głaszcząc kota
-Słyszysz Lucyfer, czas nauczyć się paru sztuczek .-powiedziałam rozbawiona myślą uczącego się mojego mentora .
Kot nie robiąc sobie nic prychnął i zeskoczył z Lani kierując się na schody prowadzące do mojego pokoju.
-Ty
patrz , on ci chyba zaczyna rozkazywać- moja przyjaciółka zachichotała
a ja patrzyłam na ten jego chytry uśmieszek " Później sobie pogadamy "
obiecywałam sobie w duchu i zaczęłam kierować się w stronę mojego
królestwa .
-Choć Lani idziemy spać jestem padnięta - ziewnęłam
-Na pewno , bo jak ostatni tak mówiłaś to mi gdzieś zanikłaś.
-Na pewno .No choć wreszcie- pociągnęłam ją do swoje go pokoju, gdzie na moim CAŁYM łóżku wylegiwał się Lucyfer
-O nie mój drogi umowa była inna ty śpisz na kocu a nie na całym moim wyrku.
Lani tylko zachichotała i udała się do pokoju gościnnego a ja poszłam się siłować z moim (mam nadzieję) kotem .
-A już myślałem , że zapomniałaś - powiedział jak już zamknęłam drzwi.
-Ja nie mam tak słabej pamięci.- mówiąc to skierowałam swoją skromną osobę w stronę łazienki. Łazienka ,jak zwykła łazienka koloru fiołkowego z umywalką, prysznicem i innymi ważnymi rzeczami .
Po
rozebraniu się wskoczyłam pod gorącą wodę, która zawsze obmywała mnie i
koiła moje nerwy pozwalając swobodnie myśleć. Dziś dowiedziałam się
dwóch rzeczy :
-Jestem czarownicą
-Mam gadającego kota jako mentora. Super teraz na pewno będzie ciekawie.
Gdy wyszłam z łazienki czysta i pewna co do swojej osoby postanowiłam zapytać się czegoś kota:
-Lucyfer, mam takie małe pytanko.
-Mów postaram się ci odpowiedzieć jak najłatwiej.-ucieszyłam się bo mam jednak jakąś szansę
-Czy moi biologicznie rodzice żyją?
wyśaśuniła - CO to jest!? Ja się zapytuję?! Sienkiewiczem, Mickiewiczem czy innym zniczem nie jesteś by jakieś słowotwórstwo wyczyniać i to z tak marnym skutkiem. Wiem o co ci chodziło, ale mogłabyś napisać normalnie słowo zaseplenić, a takie coś zostawić na dialogi.
OdpowiedzUsuńPoza tym choć akapit jest wciąż uderza mnie fala byków oraz opisy, których po prostu najzwyczajniej w świecie NIE MA!!! A jak są to badziewne. Oto przykład: "Łazienka ,jak zwykła łazienka koloru fiołkowego z umywalką, prysznicem i innymi ważnymi rzeczami ." ----> co to ma być? Jak masz pisać takie opisy, to może rzeczywiście powinnaś sobie je darować?
Nie. Nie możesz pisać opowiadania na samych dialogach!!! Będę wyła o tym przy każdym rozdziale :D, a mam ich przed sobą całkiem sporo ;p
a ja wole dialogi nie lubie czytac długich opisów wole po prostu dialogi, jak chcesz to pisz przy kazdym rozdziale ale nie opłaca ci się to gdyż jak widac te opowiadania zostało utworzone przez autorke wczesniej (przed twoimi komentami) więc nie ma po co się męczyć (bo teraz nie mozna już tego zmienic) :)
UsuńRowindale: ty musisz ją cały czas krytykować? już nawet mnie irytuje,a co powiedzieć ją?
Usuń